
W naturze jest rytm, którego żadna prosta linia nie podrobi — zwinięcie fali tuż przed jej załamaniem, powolne rozwijanie paproci, spirala, którą rzeka żłobi w kamieniu. Formy organiczne wnoszą ten ruch na twoją ścianę, kształty, które wyglądają, jakby wyrosły, a nie zostały narysowane. Ten zakątek naszej abstrakcji odkłada linijkę na bok i idzie za nurtem: płynne linie, miękkie spirale, kontury, które nigdy się dokładnie nie powtarzają. Wycięte z 2mm stali, te krzywe łapią światło inaczej w ciągu dnia, a puste przestrzenie rzucają przesuwające się linie na ścianę za nimi — powolna choreografia, której płaski wydruk nie utrzyma. Tam, gdzie prace geometryczne panują strukturą, a minimalistyczne mówią niemal szeptem, te oddychają. Każdy metalowy panel powstaje na zamówienie w pięciu rozmiarach i czterech wykończeniach — od matowej czerni po stal kortenowską, która z czasem nabiera głębi.
Te panele są w drodze.
W międzyczasie zobacz pełną kolekcję.